Witam!

Najnowsza stabilna gałąź kompilacji wprowadza wiele zadowalających zmian.
Pisałem już o kartach w KWin. Oprócz warstwy funkcjonalnej, wizualna także nie pozostaje zaniedbana. KDE uporządkowało bałagan dot. obramowań okien Oxygen i jego forków, łącząc je wszystkie z powrotem w zunifikowany, rozszerzony Oxygen.
Nie są to jedyne “małe zmiany”, zadowalające użytkowników. Nareszcie możliwe będzie automatyczne montowanie urządzeń.
Wygląda na to, że KDE po rewolucji a następnie wyścigu funkcjonalności zaczyna porządkować wszystko w spójne, gotowe dla ludzi, środowisko graficzne.
Serwis, pozwalający stworzyć dostosowany obraz systemu, został dostosowany do budowania obrazów w oparciu o SUSE 11.2.
Pracownicy Novella skupiają się teraz na mechanizmach aktualizacji istniejących projektów z 11.1 na 11.2. Z pewnością nie będzie to łatwe, ze względu na typowe zmiany w repozytoriach (przenoszenie pakietów, usuwanie), aktualizacje oprogramowania (bywające problematyczne) i inne trudności.
Przywykliśmy do kupowania gazet i do darmowego dostępu do wiadomości w Internecie. Jest to sytuacja o tyle komfortowa, że większość pożądanych przez nas, jest za darmo. Spora część z nas przywykła do omijania stron, na których wymagana jest opłata. Szczególnie tych mniej znanych. Czasami bywa to ryzykowne.
Ponadto istniejąca w Internecie konkurencja pozwala chętnym zapłacić na jednej stronie, a na innej znaleźć to samo za darmo. Serwisy internetowe uczą się zarabiać na reklamach.
Tymczasem Amerykanie, zapytani o wiadomości w Internecie, deklarują chęć zapłaty.
Amerykanie skłonni są “sypnąć” 3$ miesięcznie, natomiast Europejczycy 7. W pierwszej chwili na słowo “opłata” dostałem czkawki, jednak około 20zł miesięcznie nie wydaje się majątkiem, jakiego byłoby mi szkoda.
I szczerze powiedziawszy, sam byłbym także skłonny płacić za bezstronne, napisane przez inteligentnych ludzi, informacje. Sensacje o świńskiej grypie, dwutlenku węgla, czy innych informacji, gdyby można było oznaczyć za spam, z pewnością bym oznaczył.
Nie rozumiem, dlaczego higieny i oszczędności (właściwie zdrowego rozsądku i pozbycia się rozrzutności) uczy się w taki “terrorystyczny” sposób. Nie potrzebuję unijnego zakazu sprzedaży zwykłych żarówek na rzecz kompaktowych świetlówek. I tak ich używam, głównie ze względu na oszczędność, ale także nie mogę narzekać na nieróżnorodność kształtów i kolorów.
Znany z dobrych i miarodajnych testów dystrybucji, a także opisów sprzętu graficznego, serwis Phoronix, jakiś czas temu ogłosił ankietę o tejże tematyce. Zapytał o sterowniki, o najbardziej interesujące technologie, o ilość używanych ekranów, funkcji kart graficznych, czy rozdzielczość ekranu.
Z wyników dowiadujemy się, że pomimo ułomności otwartych sterowników a tym samym przymusu stosowania zamkniętych dla funkcjonalności 3D, przoduje NVIDIA. Dowiadujemy się także, że otwarte sterowniki dla kart AMD (ATI) muszą być naprawdę używalne, bo aż 54% użytkowników preferuje je zamiast zamkiętych.
Około dwóch trzecich użytkowników używa menedżera okien i kompozycji (m.in. efekty pulpitu).
Większość zapytanych ma monitory o rozdzielczości 1280×1024 lub większej.
To tylko część wniosków. Więcej w serwisie Heise.
Moim zdaniem, 1280×1024 to strasznie mała i beznadziejna rozdzielczość. Większe czarne pasy w filmach. Fakt, że więcej pionowej przestrzeni (korzystne podczas przeglądania Sieci). Ja preferuję obecnie ekran panoramiczny.
Nie jest to już chyba pierwszy raz, kiedy Mozilla to obiecuje. Jak zwykle, tym razem, także nie zdradza, co nowego wprowadzą.
Niewiele później, wydanie 3.0 zostaje oficjalnie ogłoszone.
To tylko niektóre, najbardziej zauważalne zmiany. Sprawdź sam, czy dasz się bardziej zaskoczyć
.
Zwykłem używać Thunderbirda, jednak jak szybko Akregator (agregator RSS z KDE SC) stał się zwinny i stabilny, porzuciłem RSS Owl i Tb na rzecz programu Kontact (PIM). Lubię integrację, a lekkość programów Akregator i KMail sprawia, że wymiana wiadomości e-mail i czytanie RSS są naprawdę przyjemne.
KDE, już tradycyjnie, pyta o to, jak użytkownicy rozumieją ikony w oprogramowaniu. Co mnie zaskoczyło i zmotywowało do napisania o tym, to obecność polskiego tłumaczenia.
Angielski, niemiecki, hiszpański i polski. O czym to świadczy? Miejmy nadzieję, że zwiększającej się aktywności polskich społeczności wokół open source, skoro tzw. “marna ankieta” zyskuje tłumaczenie na język naszych ojców
.
Projekt Instantbird ogłosił wersję beta drugiej podwersji swojego komunikatora, napisanego w XUL z użyciem JavaScriptu, bazującego na bibliotece libpurple, znanej dzięki Pidginowi.
Wydanie to wprowadza bardzo wiele zmian, które mogą naprawdę zdziwić, jak mały projekt małymi kroczkami się rozwija (; .
I wiele, wiele więcej.
Mam ogromną ochotę, jak się program sprawuje i lada moment to uczynię. Pozostaje mi tylko dokończyć ten wpis, i nauczyć się z matematyki (; .
Oprócz naprawdę interesujących (mnie) wieści, mogę się z Wami podzielić, jeżeli jeszcze o nich nie wiecie, nowościami dot. Google Chrome, systemu patentowego UE, czy zarządzania kolorami w Firefoksie.

home:liviopl buduje dla 11.2, a dla 11.0 już nie.KDE:Community nie poprawi swojego pakietu;11.2, a co za tym idzie, nie udało mi się skompilować postr.
Co jakiś czas dobiegają nas rożne wieści o planach Della.
Nadszedł listopad. Złota, polska jesień przeradza się w paskudną, wynarodowioną (bo nikt się do niej nie przyznaje) chlapę/pluchę, jak kto woli. Mokro, zimno, nieprzyjemnie.
W czasie deszczu, gdy dzieci się nudzą… Mogą poeksperymentować :] .
Ostatnimi czasy wydano wiele nowych wydań dystrybucji Linuksa. Ubuntu 9.10 (i odmiany), openSUSE 11.2, Mandriva 2010.0. Każda z nich bardzo się zmieniła.
Oprócz nowych wersji systemów, nadchodzą odświeżone i ulepszone aplikacje. Według harmonogramu Firefoksa, pierwsze wydanie z serii 3.6 powinno nadejść lada moment.
Skłoniło mnie to pewnych przemyśleń.
Od przesiadki na KDE4 nie widzę nic lepszego. Brak mu może łatwości zmiany wyglądu niczym kameleon, czym lekką ręką chwali się GNOME, bo silniki mają rozbudowane wachlarze opcji a motywy instaluje się i zmienia bardzo łatwo. Brak mu też takich doków jak AWN czy Cairo Dock (Daisy to kiepski żart). Pisałem już o tym. Jest lżej, szybciej, przyjemniej.
Zmieniłem także drastycznie Firefoksa. “Schromowaciłem” go, wziąłem sobie do serca prawa Fittsa. Mówi ono między innymi o wykorzystaniu krawędzi ekranu. Zauważyć można je bardzo łatwo np. w Windows i GNOME (przycisk menu Start czy menu Aplikacje/Miejsca/System można kliknąć najeżdżając na samą krawędź ekranu, nie ma tam żadnego odstępu).
Firefoksowi przeniosłem karty na górę ekranu, pasek tytułowy kompletnie wyłączyłem, zyskując około 30px. Zainstalowałem rozszerzenie autoHideStatusbar oraz URL Tooltip, dzięki którym zyskałem jakieś 20px w pionie, URL stron w dymku i pływając pasek statusu, gdy potrzebna mi do szczęścia któraś ikonka.
Mogłem użyć rozszerzeń Hide Caption czy podobnych, jednak nie działały one tak, jak bym sobie tego życzył. Zależy mi teraz tylko na przyciskach okna jako przesuwalnych przyciskach paska narzędzi i zwykłych obramowaniach okien dla wyskakujących okienek.
Z racji posiadania panoramicznego ekranu, mogłem sobie pozwolić na zmniejszenie szerokości okna Firefoksa i rezygnację z maksymalizacji. Przeniosłem także okno maksymalnie do prawej krawędzi ekranu. Dzięki temu mogę bez odrywania oczu od czytanej treści, przejść na skraj ekranu i kółkiem złapać pasek przewijania (moje ulubiona zachowanie kółka na pasku przewijania).
Ergonomia w każdym calu. Oprócz tego, zrezygnowałem z ikon wielkości 22×22/24×24 na rzecz 16×16. Usunąłem także wewnętrzny margines/dopełnienie (padding). Nie zrezygnowałem jednak z paska zakładek. Menu jest niewygodne.
Zyskałem chyba maksimum w pionie :] .
Firefox
Z załamania prędkością jego działania stworzyłem nawet nowy profil, do którego przeniosłem wszystkie rozszerzenia i ustawienia. Ale nic to nie dało. To obszerna historia zawsze go spowalnia. Wydawało mi się, że kiedyś Firefox posiadał opcję usuwania historii starszej niż ustalona w opcjach. Obecnie istnieje opcja przechowywania historii starszej niż wybrana. Nie tego mi do szczęścia potrzeba.
Samego interfejsu KDE nie potrafię ogarnąć na tyle, by zyskać w pionie dzięki panoramie, a nie stracić na wygodzie.
Dobrze, mniejsza już o te ergonomie i inne pierdoły
.
Z ważnych rzeczy, stwierdziłem także, że moja najlepsza dystrybucja Linuksa musi mieć w pakietach Firefoksa i XBMC. I Firefox ten musi śmigać ładnie.
Ostatnimi czasy udało mi się przetestować kilka dystrybucji.
Tu było ciekawie. Bardzo. Pobrałem ISO, wypaliłem na moje CD-RW, stworzone do tego celu. Uruchomiłem LiveCD. Zobaczyłem wyłącznie protest monitora. Nie chciał wyświetlić nic w rozdzielczości 2048×1536 z odświeżaniem pionowym równym 93KHz. No cóż. Nie miałem więcej czasu, żeby się pobawić. Kombinowałem z X.Orgiem, ale nic z tego nie wyszło. Ba, odpalałem nawet dpkg-reconfigure i nic mi nie pomogło. Lubię minimalizm, ale pusty ekran z komunikatem błędu i trybem bezpiecznym nic nie zmieniającym, system odpada na wejściu.
Zanim przeszedłem dalej, poużywałem trochę LiveCD 9.04 i byłem zachwycony działaniem Firefoksa.
De facto przypadek skłonił mnie do spróbowania jej. Byłem tradycyjnie zachwycony tapetami i ekranami powitalnymi. Pochwaliłem DrakConfa, po czym mógłbym go tylko pogładzić po głowie. Brakowało mi wielu opcji. Dla Makowców byłaby to dobra dystrybucja, bo zawiera absolutne minimum opcji w centrum konfiguracyjnym. Nie komplikuje sprawy. Edycja One, którą pobrałem, zawierała pełne spolszczenie, sterowniki nVidii i bodajże nawet Flash Playera. Fajna sprawa nie musieć bawić się ze sterownikami. Tylko te usańskie patenty…
Nie zdecydowałem się na aktualizację z 11.1 nie tylko dlatego, że miałem na dysku Mandrivę. Uważam, że odświeżenie systemu dobrze mu robi.
Zaimponował wyglądem (rozciągnięty ekran powitalny ledwo daje po sobie poznać, że jest rozciągnięty1). Nie ma drastycznego przyspieszenia ani startu systemu, ani aplikacji. Ot świeższe aplikacje i nowy wygląd. Nie mam co się rozpisywać.
Zaimponował mi jeszcze jednym. W bugzilli Novella zgłosiłem, że X.Org na LiveCD 11.1 używa nieodpowiedniej rozdzielczości. Dowiedziałem się, że sterownik nv (otwartoźródłowy) nie obsługuje GeForce 7600 GS o danym ID. Błąd ten zgłosiłem nawet upstream w bugzilli Freedesktop. Po uruchomieniu LiveCD 11.2, zauważyłem, że zastosowana rozdzielczość jest prawidłowa. Upewniłem się i sprawdziłem logi X.Org – załadowany został sterownik nv, a nie fbdev. Oznacza to zastosowanie zmian lokalnie przed wysłaniem ich upstream. Co za tym idzie, dzięki mnie otwarty sterownik będzie obsługiwał szerszą gamę urządzeń, a ja mogę się cieszyć odpowiednią rozdzielczością na LiveCd bez zamkniętych sterowników
.
Ulepszono integrację Firefoksa z KDE4 z racji domyślnego jego wyboru na DVD2. Ogólnie na plus, chociaż za prędkość startu i działania Firefoksa, powinno im się dostać po łapach3. Da się to zrobić szybciej. Prezentuje to Ubuntu. Zainstalowany system 4 prezentuje start Firefoksa trwający raptem 4s!
KNetworkManager to szajs. Przynajmniej w obecnych wydaniach. Bez pomocy iwconfig nie potrafi połączyć się z WiFi, ma tendencje do zrywania połączeń. Musiałem się go pozbyć na rzecz staromodnej statycznej konfiguracji. Czasami jest ona za wolna i KOrganizer zdąży pokazać mi komunikat błędy, ale nie jest to tragedia. W sumie to zastanawiam się, czemu on wyskakuje, bo ani KMail ani Kontacta nie używam. Za wolne (Akregator) i niewygodne (nie ładują wszystkich danych dla widoku podsumowania, a oczekują na aktywację każdego modułu z osobna).
Dwa najważniejsze środowiska graficznej Linuksa (i nie tylko) rozwijają się w zawrotnym tempie.
Obydwa wzięły sobie za cel rewolucję, choć założenia są nieco inne.
KDE4 zniosło ograniczenia technologiczne KDE3, z którymi deweloperzy chcieli walczyć już wcześniej. Pozwoliło na dynamizację rozwoju, dało okazję do uporządkowania interfejsu i przemyślenia go. Nie usunęło jednak opcji, dzięki którym 4.x wyglądać może jak 3.x
.

Karty w KWin
KWin, menedżer okien KDE, dzięki Google Summer of Code nabawił się funkcjonalności kart. Wprawdzie nie jest póki co stworzenie natywnego odpowiednika Chrome z kartami w pasku tytułu, ale podejrzewam, że długo to nie zajmie, nim będzie to możliwe. Jest to funkcjonalność, która przydałaby się np. Firefoksowi-Qt (o którym mało niestety słychać) i umożliwiła przeniesienie szkiców w życie, z użyciem natywnego API, a nie XUL-owych zabawek. Fajna sprawa.
GNOME z kolei w swojej trzeciej generacji stawia sobie za cel postawienie działania na pierwszym miejscu. Dlatego zintegrowało w menu widok pulpitów, aplikacji, dokumentów. Usunęło póki co (w GNOME Shell) obsługę apletów. Rozwinęło Mutter (menedżer okien używający Cluttera). Swoje gry uzależniło od Cluttera (co dało im szybkość i nowe możliwości). Podsystem dźwiękowy uzależniło od PulseAudio (za co użytkownicy napotykający błędy potrafią przeklinać deweloperów albo plują sobie w brodę). Stworzono także Zeitgeist, czyli jeden wielki dziennik. W oparciu oń, powstał system plików i pseudoprotokół FUSE, które razem zaprzęgnięte, pozwalają przeglądać system plików w zależności od daty użycia.
Jeżeli o mnie chodzi – marnotrawienie mocy komputera. Moje dane są uporządkowane i nie potrzebuję żadnej dodatkowej pomocy w ich odnajdywaniu. Ba, nawet Nepomuka wyłączyłem.
GNOME 3.0
Mam ładny pulpit
.
Mój listopadowy pulpit
QtCurve
.qtcurve i zaimportować)System ma mi zapewnić płynne działanie przeglądarki internetowej, czyli nienagannie dobry dostęp do usług internetowych i rozrywkę na poziomie 5. Niestety w openSUSE 11.2 muszę trochę poczekać na spaczkowanie XBMC, lecz już wiem, że ludzie Packmana pracują nad tym, a przynajmniej są świadomi, że ludzie czekają. I radzą cierpliwości
.
Musiałem jednak pójść na kompromis. Poczekam na XBMC i nie będę instalował Kubuntu. A byłbym gotów. Czyste KDE4, które lubię, szybki Firefox, XBMC w repo. Wkurzałbym się tylko na standardowy pluralizm repozytoriów. Większy niż w openSUSE.
No i nie mógłbym zainstalować swoich pakietów, bo musiałbym nauczyć się tworzyć deby, a tego mi się nie chce i nie mam na to czasu ^^ .
4:3 celem każdorazowego rozciągania go przez bootsplash, ale wiadomo, że to zawsze nie to samo. ↩
Już jest najnowsza edycja mojej ulubionej dystrybucji linuksa - openSUSE 11.2
o ile aktualizacją wp się nie chwalę, o tyle pomyślną aktualizacją szablonu k2, mojego stylu livious oraz uzyskaniem polskiego tłumaczenia do k2, już warto (dzięki ^rootuser!)
.