Z okazji Dnia Blogu 2010 postanowiłem, że odwrócę do góry nogami ten mój pamiętnikonotatnikodziennikocośkolwiek i zrobię coś nowego. Napiszę własną recenzję książki, a tym samym – być może zachęcę kogoś do jej przeczytania. Ma to same dobre konsekwencje. Wzrost liczby czytających Polaków, być może wzrost przychodów księgarni, wydawcy. Czyste dobro z tego płynie ;D .
Zacznijmy więc może od przedstawienia autora.
Wojciech Cejrowski
Wojciech Cejrowski – zdjęcie autorstwa Wikipedysty Żbiczka
Podróżnik, dziennikarz, satyryk, autor książek, publikacji prasowych, publicysta katolicki, kierownik artystyczny biblioteki Poznaj Świat. (Źródło: Wikipedia)
Znany nam dobrze z telewizji, czy radia. Warto jednak wspomnieć parę słów na temat autora, nim rzucimy okiem na książkę.
Rio Anaconda
Książka ta jest właściwie drugą częścią podróżniczych opowieści, zaraz po "Gringo wśród dzikich plemion". Podtytuł brzmi "Gringo i ostatni szaman plemienia Carapana". Istotnie, przez kilka rozdziałów dzieła pan Wojciech przebywa w jego towarzystwie. Ten tytuł ma jednak także drugie dno. Bycie ostatnim szamanem nie jest łatwe. Szczególnie, gdy przyszło mu nim zostać z braku godnego następcy, a starość nadchodzi i trzeba sobie samemu znaleźć następcę.
Angelino (bo tak mu na imię) wyjaśnia, w jaki sposób nim został, i dlaczego zrobił młodemu chłopcu to, co zrobił. A trzeba wiedzieć, że amputował mu co nieco. Nie wykastrował, co głośno (o ile tekst może być głośny) autor podkreśla. Wszelkie hormony są wydzielane do krwi, gdyż żadne gruczoły nie zostały mu usunięte. Towarzysko jednak młodzieniec zostaje nieco odsunięty od reszty plemienia i musi przestrzegać pewnych reguł.
Z regułami podobnie ma się sam szaman. Autor sporo ujął w tym temacie – ukazuje obyczaje Indian a także ich obowiązki, czy życie codzienne. Wspomina o tym, że szaman musi zadbać o przetrwanie plemienia, jeżeli mężczyźni nie są gotowi lub zdolni tego zrobić. (Tutaj zastanawia mnie jedno. Bo nie wiem, czy się nie pogubiłem gdzieś, albo nie bardzo rozumiem pojęcie amputacji, ale jak pozbawiony (czego właściwie?) męskości szaman może zapładniać?)
Wyjaśnia także, czym się różni szaman od czarownika i przedstawia nam nawet szamana Plemienia Wewnętrznego (tego, które kontakt ze światem zewnętrznym utrzymuje tylko przez Plemię Zewnętrzne).
Niezwykle zabawne, choć i pouczające są doświadczenia autora z szamanami. Przykładowo, by zyskać sobie szacunek jednego z nich, użył wapna musującego, latarki i plastikowego kubka z wodą dla "uleczenia" niemowlęcia. Z pewnością mu nie zaszkodził (bo popijało z tego kubka kilku Indian, więc dziecku dostało się niewiele, o ile cokolwiek), a sam zyskał widzów, którzy nie zażądają zwrotu za bilet
. Pouczające doświadczenia dotyczą rozmowy z szamanem Plemienia Wewnętrznego. Siadywał z nim nad rzeką, gdzie moczyli rogowaciej …












Przedwczoraj firma AMD opublikowała najnowszą wersję sterownika do kart graficznych ATI – AMD Catalyst 10.2. Niestety jak do tej pory na stronie nie zostały opublikowane informacje o wydaniu. Jak na razie wiadomo, że AMD Catalyst 10.2 wciąż nie doczekał się wsparcia dla X Server 1.7. Wsparcie X Server 1.7 najprawdopodobniej pojawi się w wydaniach 10.3 bądź 10.4, jakkolwiek na marzec planowane jest wydanie X Server 1.8, na którego wsparcie przyjdzie użytkownikom kart ATI poczekać. Oprócz tego wiadomo też, że w sterowniku pojawiła się nowa architektura akceleracji 2D.



